Samo dobro

Już teraz zbierają się chmury nad świętem trzydziestolecia przeprowadzenia tzw. wyborów kontraktowych – 4 czerwca 1989 roku – dzięki którym powstał w Polsce pierwszy po wojnie rząd niekomunistyczny. Właśnie dlatego muszę zdecydowanie podkreślić rację, słuszność i mądrość następczyni Pawła Adamowicza – pani Aleksandry Dulkiewicz, prezydent Gdańska, która zapowiedziała, że nie będzie żadnej wojny na placu Solidarności pod krzyżami gdańskimi. Ponieważ są to obchody „wielkiego święta wolności i demokracji; święta, które nie wyklucza i jest dla każdego”. Mądrością przyszłości, którą też wówczas będziemy świętować, nie jest wojna o racje, lecz samo dobro. Dokładnie tak, jak zapowiada swoją treść majowy numer miesięcznika „Znak”. Święto 4 czerwca nie będzie wojną z czymkolwiek ani z kimkolwiek, lecz właśnie samym dobrem. czytaj więcej…

Radość słuchania

Znaków zapytania i niepokojów, chociażby w związku z planowanym strajkiem generalnym nauczycieli, mamy w Polsce aż nadto. I chyba nie warto tym właśnie dzielić się z kimkolwiek. Dziękuję więc Opatrzności, że (o czym dowiedziałam się z radiowego przeglądu prasy) ukazała się książka o Henryce Krzywonos – sygnatariuszce Porozumień Sierpniowych z 1980 roku, działaczce opozycji demokratycznej z czasów PRL, posłance na Sejm VIII kadencji, a przede wszystkim współtwórczyni rodzinnego domu dziecka, w którym dzieją się jedynie sprawy dobre i bardzo dobre. Książkę pt. „Moja żona tramwajarka. Opowieść o Henryce Krzywonos-Strycharskiej” (Agora 2019) napisał mąż głównej bohaterki, Krzysztof Strycharski. Obiecuję sobie wiele radości z wysłuchania tej lektury (na własne oczy już nie mogę liczyć). Myślę, że wszyscy, którzy sięgną po to świadectwo, podzielą moje uczucie wdzięczności dla autora, dla jego żony a nawet dla radiowego recenzenta.

Misja Franciszka i nasza

Debata „Arena idei”, która w niedzielę 17 marca odbyła się na antenie TVN24 z udziałem pastor Haliny Radacz (teologa, pastora ewangelickiego), Szymona Hołowni (publicysty), ks. Józefa Klocha (teologa, byłego rzecznika Episkopatu Polski) oraz Piotra Szeląga (prawnika, kanonisty), to był bardzo dobry pomysł. I choć uczestnicy dyskusji, której tytuł brzmiał: „Czy Kościół wspiera polską demokrację?”, mówili za szybko, najważniejsze, że się nie kłócili i potrafili siebie słuchać. Równie dobrym pomysłem była publikacja w lutowym wydaniu miesięcznika „Znak” (nr 2/2019) rozmowy z prof. Tadeuszem Gadaczem, filozofem, o publicystyce Jerzego Turowicza, wieloletniego redaktora naczelnego „Tygodnika Powszechnego”, którego 20. rocznica śmierci minęła 27 stycznia. Cytowane w wywiadzie fragmenty artykułów Turowicza przypominają nieubłaganie, że dla wierzącego świeckiego wiara nie może być frazesem, ale wyłącznie świadectwem. czytaj więcej…

Z Wilna do Żarnowca

Reportaż z Żarnowca na Pomorzu, pt. „Kaszubskie dogadywanie się z Bogiem”, autorstwa Joanny Wiśniowskiej („Tygodnik Powszechny” nr 10/2019), na pewno zasługuje na szczególne wyróżnienie i wdzięczność. Gdyby nie jedno… Tym jednym, ale ogromnie ważnym, jest nieobecność w przypomnianych dziejach klasztoru sióstr benedyktynek, a także w opisach miejsca tak niesłychanej urody, pustych przestrzeni. W tym i tej szczególnej, gdzie na przyklasztornym cmentarzu, w mogile niemal przytulonej do ściany przepięknego jednonawowego kościoła gotyckiego, leżą szczątki benedyktyna, a więc współbrata zakonnic, ojca Jacka Matusewicza (zmarł w Żarnowcu w 1965 roku, nieodratowany z nagłej śpiączki cukrzycowej, a przynależał do opactwa w Tyńcu pod Krakowem). Ojciec był świadkiem i sprawcą duszpasterstwa benedyktyńskiego w Wilnie, gdzie wiernie czuwał przez pięć kolejnych lat okupacji nad tradycją swojego zakonu. czytaj więcej…

Nagroda Księdza Stanisława

W piątek 1 marca było święto – ważny dzień, który na pewno zasługuje na rozgłoszenie, jak Polska długa i szeroka. To święto dzieje się co roku, gdy Klub Chrześcijan i Żydów „Przymierze” wraz z Rektorem Uniwersytetu Jagiellońskiego, Prezydentem Miasta Krakowa i Gminą Wyznaniową Żydowską, przyznają Nagrodę im. Księdza Stanisława Musiała. W tym roku 5 marca minie piętnaście lat od śmierci tego kapłana, wielkiego nauczyciela chrześcijaństwa i tolerancji w świecie skażonym antysemityzmem. czytaj więcej…

Władza jako niszczyciel

Nie ma ani jednego argumentu, który wolno byłoby potraktować jako racjonalny i godzien wsparcia, bo uzasadniający działania rozpoczęte w ubiegłym tygodniu na Mierzei Wiślanej. Jeżeli miałyby one w dalszym ciągu polegać na tym, co już się dzieje na tym przepięknym skrawku Polski (wycinka lasu, przekop jednej z najładniejszych plaż nadbałtyckich, destrukcja zatoki, by można było wpuścić do niej statki, zatrucie wody), to można powiedzieć, że obecna władza jest niszczycielem. czytaj więcej…