Skarb w gliniaku

EWANGELIARZ NIEDZIELNY, 3 czerwca 2018

IX NIEDZIELA ZWYKŁA

Mk 2, 23 – 3, 6

Pewnego razu, gdy Jezus przechodził w szabat pośród zbóż, uczniowie Jego zaczęli po drodze zrywać kłosy. Na to faryzeusze mówili do Niego: «Patrz, czemu oni czynią w szabat to, czego nie wolno?»

On im odpowiedział: «Czy nigdy nie czytaliście, co uczynił Dawid, kiedy znalazł się w potrzebie i poczuł głód, on i jego towarzysze? Jak wszedł do domu Bożego za Abiatara, najwyższego kapłana, i jadł chleby pokładne, które tylko kapłanom jeść wolno; i dał również swoim towarzyszom». Czytaj więcej »

Niech  zstąpi  Duch

EWANGELIARZ NIEDZIELNY, 20 maja 2018

NIEDZIELA ZESŁANIA DUCHA ŚWIĘTEGO

J 15, 26-27; 16, 12-15

Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Gdy przyjdzie Paraklet, którego Ja wam poślę od Ojca, Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi, On zaświadczy o Mnie. Ale wy też świadczycie, bo jesteście ze Mną od początku.

Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz znieść nie możecie. Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe. On Mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego weźmie i wam objawi. Wszystko, co ma Ojciec, jest moje. Dlatego powiedziałem, że z mojego weźmie i wam objawi». Czytaj więcej »

Otwarte okno i wiatr. Forum Chrześcijan w Bogocie

„Okaleczone ciało nie jest ładne” – powiedziała Maria Eugenia Figueroa de Congora z Gwatemali 251 uczestnikom z 55 krajów, którzy zebrali się w Bogocie, stolicy Kolumbii. Światowe Forum Chrześcijańskie (Global Christian Forum) zwołało swoje trzecie zgromadzenie światowe jako sposób powiedzenia „nie” dla starych i nowych podziałów w globalnym ciele Chrystusa. To nie jest ładny obraz chrześcijaństwa z jego wielu tysiącami odrębnych denominacji. Stereotypy i duchowe spory między zielonoświątkowcami a katolikami, między prawosławnymi i ewangelikami, a nawet między prezbiterianami i adwentystami dnia siódmego, z setkami innych przykładów, utrzymują się w środowisku lokalnym, i są powiększane w strukturach globalnych. Świadectwo chrześcijańskie i misja ewangelizacyjna ciężko na tym cierpią. Czytaj więcej »

Światło  najprostsze

EWANGELIARZ NIEDZIELNY, 6 maja 2018

VI NIEDZIELA WIELKANOCNA

J 15, 9-17

Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Trwajcie w miłości mojej! Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości.

To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna.

To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich.

Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję. Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni jego pan, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego.

Nie wy Mnie wybraliście, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili, i by owoc wasz trwał – aby Ojciec dał wam wszystko, o cokolwiek Go poprosicie w imię moje. To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali».

 

ks. Andrzej Perzyński. Fot. Adam Walanus

Chrześcijanie (a zwłaszcza kaznodzieje) bardzo lubią mówić o miłości; o chrześcijańskiej miłości, oczywiście. I całkiem niezależnie od tego, czy robione to jest w guście zachowawczym czy modernizacyjnym – jedno jest wspólne, a mianowicie ogromna wprawa. Przygnębiająca wprawa zawodowców, którzy słowo „miłość” traktują jak wytrych do wszystkich drzwi, odmieniane przez wszystkie przypadki przy wszystkich możliwych okazjach. A ile przy tym wzruszeń i uniesień, ile głaskań i poetycznych inwokacji. W końcu dusznawo się robi i mdławo; i słuchać trudno. Prawie nie słychać już i nie widać prostych i dość surowych spraw ewangelicznych.

Mówiąc o miłości Jezus w Wieczerniku mówił o zachowaniu jego przykazań, jak i on sam zachował aż do końca przykazania Ojca. Nazywając apostołów przyjaciółmi, mówił równocześnie o świadomym posłuszeństwie nakazom, czynią owo posłuszeństwo rękojmią i równoznacznikiem przyjaźni. Jest w tym coś z niespodzianki: mówi o przykazaniach i zaraz dodaje: „to wam powiedziałem, aby radość moja była w was”. Nie przywykliśmy; bywa to bowiem dość trudna radość. Świat już taki jest, że w wielu wypadkach trudno jest czynić słuszność i dobro z radością. Często czyni się je ze znużeniem, a niekiedy wbrew sobie. Stąd też przywykliśmy pełnić przykazania z pewną solennością i nie wolną od namaszczenia powagą. On jednak chce, aby czynione to było z radością; nie zaś z ową obrzędową chrześcijańską solennością. To jest w swej istocie tak proste, że aż zgrzebne: ten obowiązek, wierność, posłuszeństwo, radość. A może właśnie dlatego najtrudniejsze. O wiele łatwiejsze bywają bowiem kaznodziejskie zawijasy skręcone czasem w paragraf, a czasem w ozdobne znaki zapytania.

Trzeba, aby nad tym światem i nad nami było jakieś niegasnące, proste światło. I chociaż wiadomo, że sytuacje ludzkie pozostaną trudne i splątane, chociaż uczynki nasze będą podobne – dobrze, że jest nad światem i nad ludźmi przykazanie najprostsze. Bo to jest tak, jakby człowiek potykający się o siebie samego i świat – miał jednak nad sobą światło.

 

Pokolenie Tomasza

EWANGELIARZ NIEDZIELNY, 8 kwietnia 2018

II NIEDZIELA WIELKANOCNA

J 20, 19-31

Wieczorem w dniu zmartwychwstania, tam gdzie przebywali uczniowie, choć drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: «Pokój wam!» A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie, ujrzawszy Pana.

A Jezus znowu rzekł do nich: «Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam». Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: «Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane».

Ale Tomasz, jeden z Dwunastu, zwany Didymos, nie był razem z nimi, kiedy przyszedł Jezus. Inni więc uczniowie mówili do niego: «Widzieliśmy Pana!»

Czytaj więcej »

Przygarnięcie i nawrócenie

EWANGELIARZ NIEDZIELNY, 11 marca 2018

IV NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU

J 3,14-21

«Jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak trzeba, by wywyższono Syna Człowieczego, aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne. Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony. Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego.

Czytaj więcej »