Przyjaciel i nauczyciel

Nie umiem pisać o Krzysztofie Kozłowskim w sposób nieosobisty. Zabrzmi to pewnie w uszach wielu jak swoista uzurpacja, skoro słowa te przelewa na papier człowiek zbyt młody, , najzwyczajniej będący na tym świecie zbyt krótko i niezbyt dobrze znający byłego zastępcę redaktora naczelnego „Tygodnika Powszechnego”, i Ministra Spraw Wewnętrznych w więcej »