Przyjaciel i nauczyciel

Krzysztof Kozłowski / Fot. Anna Kozłowska

Nie umiem pisać o Krzysztofie Kozłowskim w sposób nieosobisty. Zabrzmi to pewnie w uszach wielu jak swoista uzurpacja, skoro słowa te przelewa na papier człowiek zbyt młody, , najzwyczajniej będący na tym świecie zbyt krótko i niezbyt dobrze znający byłego zastępcę redaktora naczelnego „Tygodnika Powszechnego”, i Ministra Spraw Wewnętrznych w rządzie Tadeusza Mazowieckiego. Cóż jednak poradzić, kiedy po wielu przemyśleniach, analizach a także poszukiwaniach słów najlepszych i najstosowniejszych uznałem, że tylko w ten sposób ten artykuł rozpoczynając zrobię to w pełni szczerze i uczciwie, tak względem Pana Krzysztofa, jak i Czytelnika. czytaj więcej…