Posted on: 29 listopada 2015 Posted by: ks. Andrzej Perzyński Comments: 0

ks_andrzej_perzynskiI Niedziela Adwentu
Łk 21, 25-28. 34-36

Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Będą znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach, a na ziemi trwoga narodów bezradnych wobec szumu morza i jego nawałnicy. Ludzie mdleć będą ze strachu, w oczekiwaniu wydarzeń zagrażających ziemi. Albowiem moce niebios zostaną wstrząśnięte. Wtedy ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego na obłoku z wielką mocą i chwałą. A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie.
Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych, żeby ten dzień nie przypadł na was znienacka, jak potrzask. Przyjdzie on bowiem na wszystkich, którzy mieszkają na całej ziemi. Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli uniknąć tego wszystkiego, co ma nastąpić, i stanąć przed Synem Człowieczym».

 Z prawidłowością zegarowego wahadła wraca do nas co roku szereg adwentowych postaci. Wraca prorok Izajasz i św. Jan Chrzciciel, adwentowy prorok, i Matka Jezusa w uroczystości Niepokalanego Poczęcia, a przede wszystkim sam Jezus.  I będziemy, jak wiele razy przedtem, jeszcze raz od nowa przypatrywać się tym postaciom, a przede wszystkim samemu Chrystusowi, i będziemy się w ciągu roku liturgicznego uczyć raz jeszcze tych wszystkich zdarzeń od Zwiastowania do Narodzenia, aż po Zmartwychwstanie i Wniebowstąpienie. Chodź już dawno przestaliśmy chodzić do szkoły i jesteśmy już w wieku dojrzałym, to jednak w tym wypadku będziemy się uczyć prawdy o Nim i prawdy od Niego poprzez Jego słowa, ponieważ Chrystusa nigdy nikt nie umie do końca. Te coroczne Jego powroty są sposobnością, ażeby człowiek jeszcze raz na Niego popatrzył, na miarę swego obecnego życia, obecnych potrzeb i obecnych zdolności. Jest bowiem w Jego życiu jakaś głębia nieprzejrzana do końca.

Ciągle rodzą się pytania, na które nie możemy znaleźć odpowiedzi. Dlatego powracanie do tych adwentowych prawd nie ma w sobie nic z mechanizmu powracającego wahadła, jest bowiem przepełnione głęboką ludzką i Bożą treścią. Takimi rzeczywistościami jak myśl i mądrość, jak wolność i miłość, jak zrozumienie, współczucie i pochylenie się silniejszego nad słabszym, bogatszego nad ubogim.

Te treści wypełniają to przychodzenie corocznie. Nasze modlitewne wpatrywanie się ciągle od nowa w te wszystkie rzeczywistości ma swój głęboki życiowy sens, bo przecież tyle razy w życiu bywa tak, że człowiek 40. letni, czy 60. letni pewnego dnia mówi sobie: tyle razy to czytałem, tyle razy mi to mówili, słuchałem tego i nigdy na to nie zwróciłem uwagi, nigdy mi to do głowy nie przyszło, że to może być tak, że to może to znaczyć, że takie bogactwo może być zamknięte w tych prostych słowach, w tych prostych zdarzeniach dla żyjącego dziś człowieka, w takim kontekście, w jakim ja żyję. I dopiero teraz przyszło to olśnienie.

Przy każdym powrocie adwentowym Jezus od nowa chce uczyć swoich wyznawców i przyjaciół. Przynosi ze sobą nowe bogactwo zrozumienia i łaski, nowe olśnienie.

comments

Leave a Comment