Posted on: 27 października 2018 Posted by: Anna Żarnowiecka Comments: 0

„Adam Szostkiewicz opowiada o ludziach Tygodnika”. Pod takim tytułem odbyło się w zeszłym tygodniu spotkanie w Klubie „TP” w Gliwicach, inaugurujące realizację projektu „100 rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości – wybrane zagadnienia” w ramach grantu przyznanego nam przez Fundusz Inicjatyw Obywatelskich i Narodowy Instytut Wolności w konkursie „Śląskie Lokalnie 2018-2019”.

KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA

W barwnym opisie jawiły się naszym oczom dzieje współpracy z redakcją Tygodnika nie tylko samego redaktora Szostkiewicza, ale również Stefana Kisielewskiego, Józefy Hennelowej, Czesława Miłosza i innych. Klamrę i cezurę czasową dla opowieści stanowiła obecność w Tygodniku Jerzego Turowicza, jako Redaktora Naczelnego. Portrety kardynała Sapiehy, papieży Jana XXIII i Jana Pawła II wiszące w jego gabinecie, pokazywały wyraźnie, jakie są kierunki działania Tygodnika, a inteligencja, ciekawość świata, umiłowanie Kościoła i wielka kultura osobista Naczelnego, kształtowały styl pracy redakcji pisma. ChDK – tak skrótowo, zdaniem prelegenta, można określić do dziś charakter „Tygodnika Powszechnego”, tzn: Chrześcijaństwo, Demokracja, Kultura.
W swojej opowieści przypomniał red. Szostkiewicz dwa wiersze, wspomnianego już, wieloletniego współpracownika „TP” – Czesława Miłosza, ściśle łączące się z osobą Jerzego Turowicza („Caffè Greco”) i z zespołem Tygodnika (wiersz „Do zespołu Tygodnika Powszechnego”).

W roku 1989, zwracając się do Redakcji, Miłosz pisał:
„O waszej powadze, w służbie Powszechnego Kościoła, nie wątpię, przyjaciele,
Choć, jak widzę, trudno wam pogodzić się z myślą, że jest was mało,”
I dalej:
„Zwierzę o wielu milionach głów chce słyszeć tylko te rzeczy, które są mu przyjemne.
Chce słyszeć, że jest wspaniałe, bohaterskie, mądre, szlachetne,
Tolerancyjne, miłosierne, wielkoduszne, nieskazitelne moralnie.
Chce być otoczone powszechnym podziwem, nazywane natchnieniem świata.
Podawane za przykład swoich wiekopomnych czynów.
Zamierzając mówić mu prawdę, musicie popaść w kłopoty.
I dziwicie się, że odpowiedzią na słowa prawdy, bywa tylko gniew,
A lubiany i chwalony jest każdy demagog,
To znaczy ten, który schlebia,
I który uspokaja Wielkie Zwierzę
Szepcąc mu do ucha: „Śpij, tylko twoi wrogowie znajdują skazę w tobie.”

comments

Leave a Comment