Posted on: 19 kwietnia 2017 Posted by: Józefa Hennelowa Comments: 0

tu-i-teraz600

Zacznę od prywaty: dziękuję wszystkim za złożenie życzeń wielkanocnych, nawet jeśli nie pokwitowałam ich otrzymania ani słowem, niestety. I przepraszam wszystkich, do których nie dotarłam z życzeniami, choć bardzo chciałam. Po prostu – siła wyższa.

Tylko radiu zawdzięczam jedną z bardzo ważnych wiadomości – w wielu krajach zachodnioeuropejskich już Wielki Piątek jest dniem wolnym od pracy, odświętnym. Dlaczego u nas, w kraju z taką tradycją, Wielki Tydzień to przede wszystkim gorączkowe zakupy i przygotowania przedświąteczne?

W wielkanocnym wydaniu „Tygodnika Powszechnego” (nr 16/2017) rozmowa jak prezent: o wierze i wątpieniu (z ks. Adamem Bonieckim). Ale właściwie, dlaczego rozmowa? Jest tam tyle osobistych wyznań, głęboko przejmujących, że w trakcie lektury ma się poczucie niedyskrecji. Może obszerny esej, zawierający spisane w samotności przez autora rozważania, wyznania i refleksje, byłby jeszcze cenniejszy, a w formie bardziej właściwy? W dawnym „Tygodniku Powszechnym” ankietę, która zbierała takie wyznania, zatytułowaliśmy: Dlaczego wierzę, wątpię, odchodzę (ogłosiliśmy ją w pierwszej połowie lat 60., w czasie trwania Soboru Watykańskiego II, wraz z miesięcznikiem „Znak”). Dostaliśmy wówczas mnóstwo odpowiedzi. To było wyznanie tych, którzy chcieli się odsłonić, oraz bezcenna lektura dla czytelników kolejnych numerów pisma i później wydanej książki (Bezimienni mówią o modlitwie, Znak 1973).

comments

Leave a Comment