A teraz na poważnie

tu-i-teraz600Sprawa dotyczy dwudziestosześcioletniego mężczyzny, któremu łódzka prokuratura postawiła zarzuty usiłowania zabójstwa i znęcania się nad dwumiesięcznym chłopcem, dzieckiem swojej dwudziestojednoletniej partnerki. Matka niemowlęcia usłyszała zarzuty usiłowania zabójstwa przez zaniechanie pomocy i narażenie swojego dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia. czytaj więcej

Być przyzwoitym w niespokojnych czasach

być_przyzwoitym_600x800_webBIGKlub “Tygodnika Powszechnego” w Warszawie zaprasza na spotkanie „Być przyzwoitym w niespokojnych czasach”, które odbędzie się we wtorek, 25 kwietnia, godz. 18:00,
Państwomiasto, ul. Andersa 29. Rozmawiać będą: Maria Rogaczewska, doktor socjologii, publicystka, członkini redakcji Więź, Paula Sawicka, psycholożka, działaczka społeczna, stowarzyszenie Otwarta Rzeczpospolita, ks. Alfred Wierzbicki, teolog, etyk, profesor nadzwyczajny Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego oraz moderator rozmowy Jerzy Sosnowski, pisarz, publicysta, członek redakcji Więź, dziennikarz radiowy. czytaj więcej

Nie widzieli, a uwierzyli

ks_andrzej_perzynskiII Niedziela Wielkanocna
(J 20,19-31)
Było to wieczorem owego pierwszego dnia tygodnia. Tam gdzie przebywali uczniowie, drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, Jezus wszedł, stanął pośrodku i rzekł do nich: Pokój wam! A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie ujrzawszy Pana. A Jezus znowu rzekł do nich: Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam. Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane. Ale Tomasz, jeden z Dwunastu, zwany Didymos, nie był razem z nimi, kiedy przyszedł Jezus. Inni więc uczniowie mówili do niego: Widzieliśmy Pana! Ale on rzekł do nich: Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i nie włożę ręki mojej do boku Jego, nie uwierzę. A po ośmiu dniach, kiedy uczniowie Jego byli znowu wewnątrz /domu/ i Tomasz z nimi, Jezus przyszedł mimo drzwi zamkniętych, stanął pośrodku i rzekł: Pokój wam! Następnie rzekł do Tomasza: Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż /ją/ do mego boku, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym. Tomasz Mu odpowiedział: Pan mój i Bóg mój! Powiedział mu Jezus: Uwierzyłeś dlatego, ponieważ Mnie ujrzałeś? Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli. I wiele innych znaków, których nie zapisano w tej książce, uczynił Jezus wobec uczniów. Te zaś zapisano, abyście wierzyli, że Jezus jest Mesjaszem, Synem Bożym, i abyście wierząc mieli życie w imię Jego. czytaj więcej

A może czas na ankietę?

tu-i-teraz600

Zacznę od prywaty: dziękuję wszystkim za złożenie życzeń wielkanocnych, nawet jeśli nie pokwitowałam ich otrzymania ani słowem, niestety. I przepraszam wszystkich, do których nie dotarłam z życzeniami, choć bardzo chciałam. Po prostu – siła wyższa. czytaj więcej

Zmartwychwstanie = miłość + zaufanie

bartek_rajewskiNiedziela Zmartwychwstania
16 kwietnia 2017 roku
I CZYTANIE: Dz 10,34a.37-43. II CZYTANIE: Kol 3,1-4. EWANGELIA: J 20,1-9.

Pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień odsunięty od grobu. Pobiegła więc i przybyła do Szymona Piotra i do drugiego ucznia, którego Jezus kochał, i rzekła do nich: Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go położono. Wyszedł więc Piotr i ów drugi uczeń i szli do grobu. Biegli oni obydwaj razem, lecz ów drugi uczeń wyprzedził Piotra i przybył pierwszy do grobu. A kiedy się nachylił, zobaczył leżące płótna, jednakże nie wszedł do środka. Nadszedł potem także Szymon Piotr, idący za nim. Wszedł on do wnętrza grobu i ujrzał leżące płótna oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą na jednym miejscu. Wtedy wszedł do wnętrza także i ów drugi uczeń, który przybył pierwszy do grobu. Ujrzał i uwierzył. Dotąd bowiem nie rozumieli jeszcze Pisma, /które mówi/, że On ma powstać z martwych. czytaj więcej